Menu Ikona menu Ikona zamknij

Miłość sprawiła, że zostałam psychoterapeutką

Dlaczego zdecydowałaś się zostać psychoterapeutką? Ciebie zapewne również pytano - czemu zajęłaś się malowaniem, dlaczego jesteś lekarzem? Skąd pomysł na to, żeby zostać nauczycielką? Od jak dawna myślałąs o tym, żeby projektować wnętrza? Mój pierwszy pomysł na siebie wiązał się z tym, co kochałam - ze sportem. Sport był jasnym punktem w moim nie zawsze jasnym świecie.Drużyna, która byłą współnotą i trener, który był autorytetem. Potem był czas pracy na uczelni, gdzie spotkałam mojego mentora niezyjacego już prof. M.Łobockiego, czas intensywnego prowadzenia szkoleń umacniajacy w zaufaniu do tego, że ja mogę być przewodniczką, piękny etap pracy z młodzieżą w liceum miejscu, gdzie mogłąm realizować także moje włąsne twórcze pomysły. Czas wzrastania, doświadczania, czas rozwoju, czas porządkowania i czas uświadamiania. Czas dojrzewania do tego, żeby objąć miłością swoje życie. To miłość sprawiła, że zostałam psychoterapeutką. Umiłowanie własnej drogi i wewnętrznej zmiany. Umiłowanie zakamarków mojej duszy sprawiło, że zaczęłam przyglądać się zakamarkom cudzych dusz z podobną uważnością, bo w dużym stopniu ukształtowały nas nasze historie. Kiedy w miniony poniedziałek usłyszałam od pacjentki: "nie wierzyłam, że mogę mieć dobre życie, pomyślałam - lata temu ja też. Można mieć dobre życie w świecie, w którym nadal są wojny, niesprawiedliwość, szerzy się arogancja i głupota, w świecie, w którym choroby dotykają dzieci i tylu ludzi odbiera sobie życie.W tym świecie stale jest piękno i dobro. Nie poznałam nikogo, kto nie cierpiałby z jakiegoś powodu, ale poznałam ludzi, którzy nigdy nie byli naprawdę szczęśliwi. Można z tego powodu obrazić się na życie i wycofać, ale można też dzielić się dobrem, pielęgnować je w sobie jak ogród, wypatrywać i pomnażać - sposób jaki na to znajdziesz zależy od Ciebie.

Ikona menu